Nowości
A A A

Telewizory Funai Katana LED - małe, solidne, niezawodne... rodem z Japonii

2011-06-10 14:51:28, Mariusz Koryszewski
Funai wprowadził do Polski nową linię telewizorów Katana LED na rok 2011. Co różni telewizory tej japońskiej firmy od innych głównych producentów TV? Przede wszystkim dwie rzeczy - mniejsze rozmiary telewizorów oraz... wyjątkowa troska o solidność i wytrzymałość produktów. "Przeżyje lata" - tak kiedyś mówiono o japońskich produktach - dzisiaj Funai próbuje podtrzymać tę opinię.
Seria Katana LED składa się z telewizorów o przekątnych od 19 do 40 cali. Wszystkie wykorzystują krawędziowe podświetlenie LED, co oznacza niskie rachunki za prąd. Za poprawę jakości obrazu odpowiada procesor ClearPix. To tyle jeżeli chodzi o technologię - nie ma tu zbyt wiele do opisywania, ale... prawdziwe zalety telewizorów Funai kryją się gdzie indziej... Nie każdy potencjalny nabywca telewizora pragnie innowacji i nowych technologii. Niektórzy po prostu chcą... spokoju, że ich telewizor się nie popsuje.

Katana LED - telewizory twarde niczym słynny japoński miecz

Telewizory z serii Katana jak sama nazwa już wskazuje, sugerują solidność i wytrzymałość niczym słynne japońskie miecze samurajskie, które charakteryzowały się ogromną precyzją wykonania i niezwykłą wręcz ostrością.

Japoński miecz KatanaJapoński miecz Katana

Telewizory Funai - bez innowacji, ale za to nie do zdarcia

Funai nie mógł znaleźć lepszej nazwy dla tych telewizorów. Dlaczego? Japońska firma nie stawia w swoich telewizorach na innowacyjną technologię czy eksperymentalne rozwiązania. Nie znajdziecie tu 3D ani internetu. Pod względem innowacyjności Funai jest daleko za innymi producentami, ale... Funai ma inną politykę. Stawia na solidność wykonania i już sprawdzone rozwiązania. Pamiętacie słynną solidną jakość nie do zdarcia (którą, kiedyś dysponował np. Sony?). Właśnie na starą japońską solidność stawia Funai. Ale przecież nikt nie jest doskonały, nawet Funai. Co się stanie, jeżeli jednak telewizor tej firmy się zepsuje? Przestaniecie się tym martwić, gdy sprawdzicie gwarancję, jaką Funai obejmuje swoje telewizory...

Funai - modele Katana LEDFunai - modele Katana LED

Funai ma najlepsze warunki gwarancji na polskim rynku - tego nie mają inni...

Dowodem na to jest najlepszy program gwarancyjny na polskim rynku. Każdy telewizor w ofercie Funai jest objęty 5-letnią bezpłatną gwarancją i programem Zero Martwych Pixeli. Takiej gwarancji nie ma żaden (!) inny producent telewizorów w Polsce. Jeżeli Funai daje takie warunki gwarancyjne, oznacza to, że jest absolutnie pewien wytrzymałości i solidności swoich produktów.

Gwarancja Funai na 5 latGwarancja Funai na 5 lat

Mordercze testy na wytrzymałość telewizorów w fabrykach Funai

W tym celu telewizory Funai Katana LED przechodzą mordercze testy na wytrzymałość - dokładnie sprawdzany jest sposób zlutowanych elementów i wyświetlana jakość obrazu. Co więcej, telewizory zrzucane są z wysokości, poddawane wibracjom podczas transportu, podgrzewane do 50 stopni (w warunkach sauny) czy schładzane do -20 stopni - właściwie są testowane w każdy możliwy sposób. Nic dziwnego, że telewizory firmy Funai się nie psują.

funafuna

Japońska jakość - Funai na właściwej ścieżce do sukcesu

Według mnie ta polityka japońskiej firmy może przynieść sukces. W czasach, gdy zalewa nas tandetna chińszczyzna, a przedmioty elektroniczne psują się zaraz po wygaśnięciu krótkiej gwarancji, gdy inni producenci gonią za innowacjami (nie zawsze udanymi) i obniżaniem kosztów (przenoszenie produkcji do Chin), Funai spokojnie stawia na wytrzymałość i solidność swoich telewizorów. Takie działanie w dłuższym okresie czasu może sprawić, że Funai będzie postrzegany jak kiedyś Sony - jako marka nie do zdarcia. Przy tak bezkonkurencyjnej ofercie gwarancyjnej dla użytkownika, jestem w stanie w to uwierzyć, że telewizory Funai to stara, niezawodna japońska jakość. Inni tylko na jakiś czas w ramach promocji czasowej wprowadzają 5 lat gwarancji albo zero martwych pikseli. Tymczasem Funai ma obie te opcje gwarancyjne przez cały czas i dotyczą one każdego produktu tej firmy.

FunaiFunai

Funai - telewizory na pokolenia?

Jeżeli więc chcesz innowacji (3D, internetu i innych dodatków) lub imponujących rozmiarów telewizora, to zapomnij o Funaiu. Ale jeżeli chcesz, żeby twój telewizor działał długo i nie chcesz go wymieniać co 2-3 lata, to telewizory Katana firmy Funai są dla ciebie najlepszym rozwiązaniem. Jeżeli chcesz mieć telewizor na wiele, wiele lat, to telewizorów firmy Funai nie możesz ominąć.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (12) dodaj komentarz
  • olaf 
  • 29-04-2013 20:41
ja mam lampowy curtis 20 cali i 19 lat śmiga.
  • SuperHepi 
  • 22-05-2012 15:55
A ja mam nówke leda 32fl532 i się chwalę:D Bo zapłaciłem niewiele a mam super TV i 5 lat gwarancji:-)
  • paweł 
  • 05-04-2012 16:40
Omijać szerokim kołem. Po 4 latach użytkowania - tylko wieczorami, padł inwerter. Serwis to tragedia. Serwisanci rozkładają ręce i kasują za fuchę. Do sypialni wstawiłem sanyo z 1990. Mój funai to lt6 - m22bb/2
  • ja 
  • 21-07-2012 17:21
użytkowanie 4 lata ??? katana została wprowadzona w 2011 r więc jakim cudem ???
  • ziuk 
  • 21-09-2011 15:37
mam ms20 prawie 20 lat działa do dziś
  • man man 
  • 16-06-2011 23:00
Ludzie, a ja mam jeszcze magnetowid FUNAI, SPRAWNY SKURCZYBYK !!!
  • slaw 
  • 11-06-2011 21:04
Mam CRT Funai 21". Ma już grubo ponad 20 lat. Kupiłem go sobie kiedyś do akademika, bo był tani. Nigdy się nie zepsuł, nawet pilot jest w 100% sprawny do dzisiaj. Kilka innych telewizorów, nawet 32" wywaliłem na złom a ten jeden do dzisiaj stoi w rezerwie "na czarną godzinę".
  • jasio 
  • 11-06-2011 15:50
O dziwo ale większość telewizorów jeszcze CRT mimo małych wad fabrycznych po naprawie chodzi do dzisiaj gdzie większość produktów "renomowanych" firm już nie można nawet naprawić.
  • nick... 
  • 10-06-2011 22:09
ciekawe jak jest z telewizorami większymi np 47 cali
  • nick... 
  • 04-04-2013 13:54
I'm a firm believer that cctiiral thinking can be made fun. I blog and podcast about cctiiral thinking and science, so that is sort of a double whammy. I believe that the person teaching (or writing about) cctiiral thinking skills makes all of the difference. If you don't have a good sense of humor or lighthearted attitude, you're sunk. Just my opinion. You might want to check out my site,
  • jotgie 
  • 10-06-2011 18:42
Hmmm, w pracy mam do monitoringu TV Funai nie wiedząc, że to tacy mocarze! Kupiłem, bo był... tani!
  • nick... 
  • 06-04-2013 11:27
Well first, I would try to get as much food and water I could find and put it in tuperware indsie gallon sized bags, to keep me from smelling like food on my journey. I would then find a piece of wood roughly 4 ft. by 6 ft, and make a shield out of it, a useful tool when trying to stop zombies from getting too close in tight situations. I might later modify it by putting sharp, small objects on the front, maybe extra sharp nails. I would then find whatever lethal objects I could, and carry a few reliable weapons on me at all times. I would then try to rally up all of the important people in my life, and avoid strangers, unless the situation got too out of hand, and I'm forced into survival by staying in packs and my family is already dead. I would attempt to get into a pharmacy at some point on my journey of survival, and I would take all of the speed/adrenaline drugs I could find, as to keep my focus and reaction time up, eliminate necessity of sleep, and keep my metabolism slower. Not having to sleep and being in a cracked out state of mind in a survival situation sounds pretty advantageous to me. My days would be divided up into 3 s. First, Whoever was sleeping at our night haven would wake up at sunrise, and we would eat a quick meal (likely an uncooked grain-based food with water) before starting our daily 6 hour walk. When the sun reaches its highest point in the sky, we stop walking, and find our new night haven. The night haven has to be a room with one entrance, solid walls, preferably no windows, and enough space for the group. Once we find the night haven, we eat again and then do our last phase, search and gather. This is the most dangerous part of the day, we cover the most ground during this time, and often come into interactions with zombies, sometimes more than five of them at once. If we had six or more people in the group, we would split up into two groups, to make the search more effective. At sunset we would head back to night haven with whatever we found and perform a gear check, as well as eat and rest up. Before dark fall we do quiet leisure activities, like reading, boardgames, cards, whatever we can find. At night time, we would try to have at least one person awake, but most of the times two. If the area we were in was hot (full of crazy ass zombies), we would have three awake. Those three would just sit and listen, with no tiredness and pure focus (drugs), for the whole night. If there was an attack, the watchers would wake up the rest of the group through a soundless alarm (jerking a string connected to the hands of those sleeping) and attempt to either a) defend the night haven all night or b) fight off the first wave of zombies and flee. Most of the time b is the best option, as zombie attacks are usually loud and more zombies will be at the location in five minutes or less. Our retreat would be planned well before hand; most of our food would be within easy reaching grab from those sleeping, and all we needed was food, as other commodities were easy to find at new locations. Eventually, we would be rescued, as humans will always be able to defeat zombies with the combination of Intelligence and technology, and rescue would probably be within a month at most.

Skomentuj:

Znajdź nas na Facebooku
2014-09-30,
godz. 21:00
TCM
Martin Riggs i Roger Murtaugh mają pilnować Leo Getza, świadka koronnego. Nieuczciwy księgowy prowadził interesy mafii narkotykowej, którą policjanci od dawna próbują wyśledzić. »